Wyzwania fotograficzne – zabawa czy sposób na edukację fotograficzną?

Wszystko zależy od podejścia. I właściwie na tym zdaniu mógłby się skończyć mój artykuł, ale chciałabym rozwinąć tę kwestię. Nie ważne, czy masz 10 lat, 15, 20, czy 60, ponieważ nigdy nie jest za późno na “zabawę” w fotografię. Sama niedawno zaczęłam “bawić się” w Wyzwanie Zimowe zainicjowane przez autorkę bloga @JestRudo i chociaż nie minęła jeszcze połowa wyzwania, chciałabym się podzielić z Wami refleksjami na ten temat.

Wyzwanie do systematyczności

Wszystkie wyzwania z założenia mają jasno określony czas trwania i wyznaczone cele. Wyzwanie, w którym ja biorę udział trwa 30 dni (po jego zakończeniu na pewno napiszę dla Was posta podsumowującego). Choć oczywiście mam przy tym dużo frajdy, nie nazwałabym tego “tylko zabawą”. W każdej działalności ważna jest systematyczność, ponieważ to właśnie ona jest gwarantem rozwoju. Z każdym zrobionym zdjęciem jestem o krok do przodu, w przemyśleniach, w pomysłach i w technice. Wiem, że nie każdy przykłada wagę do techniki wykonywania zdjęć, do teorii, która może się wydawać nudna i mało atrakcyjna. Sama jestem przykładem osoby, która do pewnego momentu miała z tym problem. Aż wstyd się przyznać, ale kilka lat mi zajęło zajrzenie do instrukcji do mojego pierwszego aparatu. Jednak dzisiaj podchodzę do sprawy inaczej. To prawda, że dobre zdjęcie można zrobić wszystkim, co posiada funkcję robienia zdjęć (jeżeli jest się dobrym fotografem) ale na pewno warto wiedzieć “w co się bawię” i “jak się mogę bawić” aby bawić się jeszcze lepiej. Wiedza daje więcej możliwości manipulowania sprzętem, przestrzenią i światłem. Im więcej wiesz, tym więcej pomysłów przychodzi Ci do głowy. Ważne jednak aby teoria i praktyka, w miarę możliwości szły ze sobą w parze. Fotografia nie jest dziedziną, w której “wystarczy wykuć teorię”. Można być doskonałym teoretykiem fotografii a mimo to nie mieć “oka” do fotografowania. Z drugiej strony sama praktyka, nie poparta żadną wiedzą również szybko się nudzi i wcale nie daje gwarancji większego rozwoju. Na przykład, jeżeli codziennie robię po 300 zdjęć (na temat dotyczący selekcji jeszcze przyjdzie pora), ale robię je ciągle w ten sam sposób, posługując się tymi samymi metodami, jeżeli nie znam dokładnie swojego sprzętu a strona teoretyczna fotografii wcale mnie nie interesuje, to mimo tego, że moje zdjęcia być może będą minimalnie lepsze (przez ilość ich wykonywania – ale uwaga ilość wcale nie idzie w parze z jakością!), to w pewnym sensie będą wciąż takie same. Aparat nie robi zdjęć sam, to Ty jesteś fotografem – osobą, która decyduje o tym, co i jak chce przekazać. Im bardziej świadoma jest ta decyzja, tym lepiej dla Ciebie i Twojego rozwoju fotograficznego.

Wyzwanie to przyzwolenie na błędy

Zagadnienie “błędu” w fotografii samo w sobie jest bardzo interesujące. Czasami to właśnie tak zwane “błędy” decydują o tym, że dane zdjęcie jest wyjątkowe, przyciągające uwagę, intrygujące. Ale w tym momencie mam na myśli co innego. Często gdy wracam do swoich dawnych zdjęć, jestem z nich niezadowolona. Wiem, co mogłabym zrobić lepiej, jak podeszłabym do tematu, gdybym to samo zdjęcie miała wykonać dzisiaj. Kiedyś to niezadowolenie było dla mnie powodem do tego, aby nie dzielić się z innymi swoją pracą (perfekcjonizm? kto wie). Dzisiaj uważam, że warto się dzielić swoimi pracami nawet jeśli nie są one perfekcyjne (a uwaga niespodzianka: nigdy nie będą), jest to sposób nie tylko na pokazanie swojego rozwoju w danej dziedzinie, ale także na radzenie sobie ze świadomością, że nie od razu będę mistrzem w tym, co robię. Z każdego błędu, który popełnię mogę wyciągnąć jakąś lekcję na przyszłość.

Na przykładzie wyzwania, w którym biorę udział mogę powiedzieć Wam, że zdjęcie, które widzicie poniżej, dzisiaj zaprezentowałabym inaczej.

bliskość logo

To był mój pomysł na realizację tematu “bliskość. Gdybym miała to zdjęcie zaprezentować dzisiaj odcięłabym tło, którego jest za dużo w stosunku do głównego tematu zdjęcia. Fotografowany obiekt ustawiłabym w większej odległości od lampek, tak aby były jeszcze bardziej rozmyte i przede wszystkim zrobiłabym to zdjęcie za dnia, a nie w nocy. Również biel, która powinna pozostać bielą, na tym zdjęciu bielą nie jest. Zobaczcie jak wiele można zmienić poprzez samo skadrowanie zdjęcia:

bliskość logo

Taki drobny zabieg, a jednak drugie zdjęcie zdaje się lepiej realizować temat “bliskość”. Przez to, że tło nie zajmuje już tyle miejsca w kadrze nasz wzrok nie rozprasza się dużą ilością lampek.

Wyzwanie to wyzwalacz kreatywności

Wyzwanie może być fajną zabawą zarówno dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z fotografią oraz dla tych, którzy fotografują już od lat. U tych pierwszych udział w wyzwaniu może owocować znalezieniem swojej ścieżki w fotografii, a dla drugich może być okazją do oderwania się od rutyny, do znalezienia nowej perspektywy.

Moja przyjaciółka wielokrotnie nabijała się z póz, jakie potrafię przybierać podczas fotografowania (ale czego się nie robi dla zdjęcia). Wyzwanie fotograficzne potrafi wyzwalać kreatywność również pod tym względem. Dlatego chętnie opowiem Wam, w jaki sposób zrobiłam to zdjęcie.

na okrągło1LOG

Ubolewam nad tym, że nie wyszło ono lepiej, ponieważ zrobienie tego zdjęcia wcale nie było takie łatwe. Położyłam na stole szklane naczynie do zapiekania potraw, tak aby połowa naczynia wystawała poza stół. Na naczyniu położyłam 3 plastry cytryny. Następnie położyłam się pod stołem i fotografowałam cytrynę od dołu. Światło padające z góry, to światło zwykłej lampy kuchennej. I chociaż widzę, że ostrość na tym zdjęciu pozostawia bardzoooo wiele do życzenia, to wysiłek jaki włożyłam w jego wykonanie spowodował, że i tak zdecydowałam się umieścić je w albumie. Moje zmagania z Zimowym Wyzwaniem możecie oglądać [tutaj], do końca zostało mi jeszcze 20 dni.

Możecie sobie tylko wyobrażać zdziwioną minę mojego męża, gdy wchodząc do kuchni zobaczył mnie leżącą pod stołem w dziwnej pozycji z naczyniem, które właściwie w każdej chwili mogło mi spaść na głowę. 😉

A Wy co uważacie na ten temat? Warto brać udział w wyzwaniach fotograficznych? Jeżeli sami bierzecie udział w takiej zabawie zostawcie linki do swoich blogów, czy kont na Instagramie, chętnie przejrzę Wasze zdjęcia – może znajdę kolejne wyzwanie dla siebie 😉 .

Podsumowując…

#warto brać udział w wyzwaniach

#świadoma zabawa to najlepsza zabawa

#rozwój nie przychodzi sam, ważna jest systematyczność

To za mało? Masz ochotę na więcej fotograficznych inspiracji?

Perfekcyjna nie perfekcjonistka przyglądająca się światu z pozycji niezupełnie bezstronnego obserwatora. Nierzadko z zacięciem satyrycznym. Miłośniczka prostoty i poszukiwaczka piękna w (nie)zwykłej codzienności.