Od mówienia “jestem zmęczona” nie zrobi Ci się lepiej

Są tacy ludzie, którzy narzekają zawsze i na wszystko. Niekoniecznie dlatego, że faktycznie jest im aż tak bardzo źle. Z narzekania łatwo zrobić historyjkę sensacyjną o walorze towarzyskim.

Kiedy nie masz nic do powiedzenia – kusi żeby trochę ponarzekać

I wtedy pierwsza rzecz, jaka Ci przychodzi do głowy to… “jaka okropna pogoda”. Zabawne, że zwykle kiedy ludziom brakuje tematu do rozmowy, rozmawiają o pogodzie. Albo, że lato za ciepłe, albo że za zimne. Generalna zasada jest taka, że jakby nie było jest źle. I można powiedzieć, że narzekanie zaczyna się niewinnie, bo pogoda to tylko pogoda – zawsze jakaś jest.

Myślisz tak, jak mówisz

Jestem zwolenniczką psychologii pozytywnej i staram się wyrzucać ze swojego słownika wyrazy nacechowane negatywnie. Wierzę, że sposób w jaki mówimy, wpływa na to, jak myślimy. Dlatego narzekanie nie tylko sieje ferment w otoczeniu, ale przede wszystkim w nas samych. Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że rzeczywistość jest zawsze ładna i przyjemna. Ale nie stanie się lepsza od tego, że będziemy na nią narzekać. Narzekanie zniechęca do działania, nie tylko tego, kto go słucha, ale przede wszystkim tego, kto je wypowiada.

“Problem” to nie jest to samo, co “wyzwanie”. Kiedy stoisz przed trudnym wyborem, albo przerasta Cię sytuacja i powiesz, że to Twój “problem”, o wiele ciężej będzie Ci stawić mu czoła. Z kolei “wyzwanie” ma w sobie coś, co sprawia, że chcemy mu sprostać, że potrafimy do sprawy podejść ambicjonalnie.

Z punktu widzenia psychologii pozytywnej ważne są również przerywniki, których używamy w codziennych wypowiedziach. Mnie samej, kiedy coś komentuje, często zdarza się mówić “ale masakra”. Oczywiście, to, co komentuję zazwyczaj nie ma nic wspólnego z masakrą, a jednak używanie tego słowa weszło mi jakoś w nawyk i od pewnego czasu staram się to pokonać.

Szczęście jest irytujące

Dla wielu ludzi, ludzie szczęśliwi są irytujący. Głównie przez zazdrość, która podobnie jak narzekanie, jest destrukcyjna. O wiele wygodniej jest porównywać się z tymi, u których źle się dzieje i robić z siebie ofiarę w każdej sytuacji. Szczęście irytuje niektórych ludzi dlatego, że wydaje im się, że tym, którzy są szczęśliwi wszystko łatwo przychodzi, albo że nie spotykają ich trudne sytuacje. Już samo to założenie jest błędne, bo życie nie składa się tylko z przyjemności. Szczęście w życiu codziennym nie oznacza braku problemów, ale pewną postawę wobec życia. Ta postawa bierze się z umiejętności dostrzegania pozytywnych stron, bycia wdzięcznym za dobro, które nas spotyka – po prostu z umiejętności widzenia dobra wokół nas.

Ludzie szczęśliwi nie potrzebują porównywać się do innych, ani robić z siebie ofiary. Nie startują w konkursie pod tytułem “kto ma gorzej”, bo z nikim nie konkurują. Nie próbują zwrócić niczyjej uwagi, bo wystarczy im uwaga tej najważniejszej osoby.

Podsumowując

Skoro narzekanie niczemu nie służy lepiej jest przekuć tę energię w działanie. Szkoda czasu i życia. Nawet jeżeli nie każdemu wyzwaniu da się sprostać od razu, to z pewnością czas zrobi swoje…

Perfekcyjna nieperfekcjonistka przyglądająca się światu z pozycji niezupełnie bezstronnego obserwatora. Nierzadko z zacięciem satyrycznym. Miłośniczka prostoty i poszukiwaczka piękna w (nie)zwykłej codzienności.