Chodzę z Bogiem, a On przysyła mi Słońce na uspokojenie

Są tacy ludzie, których nazywam “słońcami”. Czasami zdarza mi się spotkać takie osoby na swojej drodze. Bywa, że słońca pojawiają się pod postacią taksówkarza, sąsiada a czasami kogoś zupełnie obcego, anonimowego. Czytaj dalej

Perfekcyjna nieperfekcjonistka przyglądająca się światu z pozycji niezupełnie bezstronnego obserwatora. Nierzadko z zacięciem satyrycznym. Miłośniczka prostoty i poszukiwaczka piękna w (nie)zwykłej codzienności.
Bóg

Chodzę z Bogiem, tam gdzie nie chcę

“Chodzę z Bogiem”. Nie jest to moje sformułowanie, ale ojca Adama Szustaka. To taki stan, w którym chcę się nieustannie znajdować. Czasami próby trwania w nim przypominają górską wspinaczkę po śliskim, stromym zboczu bez odpowiedniego obuwia… Nie jest to wcale łatwe, biorąc pod uwagę to, jak często trzeba rezygnować ze swoich egoizmów. A sprawia szczególną trudność osobom, które lubią mieć nad wszystkim kontrolę i nie chcą jej tracić. Czytaj dalej

Perfekcyjna nieperfekcjonistka przyglądająca się światu z pozycji niezupełnie bezstronnego obserwatora. Nierzadko z zacięciem satyrycznym. Miłośniczka prostoty i poszukiwaczka piękna w (nie)zwykłej codzienności.
wspomnień

Kilka wspomnień z sesji jesiennej

Na dzisiaj przygotowałam dla Was kilka wspomnień z jesiennej sesji z Magdą📷. Przez te zimowe szarości budzi się we mnie prawdziwa tęsknota za kolorem. Czytaj dalej

Perfekcyjna nieperfekcjonistka przyglądająca się światu z pozycji niezupełnie bezstronnego obserwatora. Nierzadko z zacięciem satyrycznym. Miłośniczka prostoty i poszukiwaczka piękna w (nie)zwykłej codzienności.